„Ludzie nie lubią cię za to, kim jesteś” – często zwierzał się swojemu jedynemu bliskiemu przyjacielowi podczas samotnych wieczorów w swojej rozległej rezydencji. „Chcą tylko twoich pieniędzy, twoich wpływów i kawałka twojego imperium – niczego więcej, niczego mniej. Taka jest smutna rzeczywistość świata”. Ten gorzki światopogląd skłonił go do odizolowania się za szklanymi i stalowymi ścianami, traktując wszystkich, od partnerów po pracowników, z podejrzliwością.
W swojej rozległej rezydencji zatrudniał dyskretną, czarnoskórą gosposię w średnim wieku, Clarę Jones, która pracowała z niezwykłą godnością. Clara pracowała niestrudzenie, dzień po dniu, samotnie utrzymując dwójkę dzieci, z powściągliwym usposobieniem, które zazwyczaj budziło szacunek. Nigdy nie narzekała na obciążenie pracą, nigdy nie prosiła o specjalne przysługi i zadowalała się otrzymywaną comiesięczną pensją.
Jednak pomimo jej wzorowego zachowania, Richard Lawson nie mógł powstrzymać się od podejrzeń wobec niej, projektując na nią własne lęki. Widział, jak chciwość niszczy całe rodziny, a zdrada niszczy wieloletnie przyjaźnie, więc dlaczego ta kobieta miałaby być inna? Podejrzewał, że jej pozorna uczciwość to jedynie starannie pielęgnowana fasada, czekająca na idealną okazję, by pęknąć pod naporem potężnej i nieodpartej pokusy.