Wzięłam kopię z drżącej dłoni Adriana i położyłam ją płasko na stole.
Tessa zakryła usta.
Camille syknęła: „Ty to tu przyniosłeś?”
„Nie” – odpowiedziałam. „Adrian wniósł to do mojego życia. Ja tylko przyniosłam rachunek”.
Oczy redaktora działu towarzyskiego błyszczały zainteresowaniem. Jeden z inwestorów cicho odsunął krzesło.
Adrian otrząsnął się na tyle, by parsknąć śmiechem. „Przesadzasz. Pary radzą sobie gorzej”.
„Firmy nie”.
To go uderzyło.
Otworzyłam teczkę przygotowaną przez Noelle. „Twoja pożyczka pomostowa jest teraz niespłacona. Twój zarząd został powiadomiony. Gwaranci również. Wykorzystałaś projektowane umowy, które nigdy nie istniały, w tym jedną z Ellison Capital”.
Jego twarz zmieniła się całkowicie. Elegancki urok zniknął. Pod spodem kryła się panika.
„Nie zrobiłbyś tego” – wyszeptał.
„Już to zrobiłem”.