Próbował wstać, ale jego nogi odmówiły posłuszeństwa.
Potem… Romy wróciła z gazem nasączonym alkoholem.
„Śmierdzisz! Zaraziłeś mnie!” krzyknęła, pryskając mu w twarz. „Jesteś obrzydliwy! Powinni cię stamtąd wyciągnąć!”
Podniósł nogę, żeby kopnąć.
Don Eduardo zamknął oczy.
Ale kopniak nigdy nie nadszedł.
DŁOŃ NADZIEI
Zamiast bólu poczuł silną dłoń trzymającą jego ramię.
Otworzył oczy.
Przed nim stała drobna, szczupła kobieta w uniformie sprzątaczki . Jedną ręką trzymała Dona Eduardo, a drugą nogę Romy.
Miała na imię Mia . Była prostą sprzątaczką, która zarabiała na leki dla swojej matki.
„NIE!” krzyknęła Mia, drżąc, ale zdeterminowana. „Nie bij go! To starszy człowiek!”
Wszyscy byli w szoku.