DZIEDZICZKA
Don Eduardo zwrócił się do Mii i wziął ją za rękę.
„Nie uratowałeś mnie, bo byłem bogaty” – powiedział. „Uratowałeś mnie, bo jestem człowiekiem”.
Przed wszystkimi oznajmił:
—Będzie nową wiceprezes wykonawczą Grand Imperial Mall… a kiedy umrę, odziedziczy wszystko.
Mia płakała.
„Trzeba się nauczyć tego zawodu” – uśmiechnął się Don Eduardo. „Ale czystego serca… tego nie da się nauczyć”.
Pięć lat później Don Eduardo zmarł spokojnie.
Mia, obecnie prezes , cieszyła się szacunkiem wszystkich. Witała strażników, znała pracowników po imieniu i podnosiła im pensje.
Centrum handlowe zmieniło nazwę na:
„Centrum handlowe z sercem”.
I tak dziedzictwo Dona Eduardo trwało dalej… dzięki kobiecie, która postanowiła być dobra, gdy nikt inny tego nie zrobił.