Łatał dachy w weekendy.
Brał nocne zmiany w barze, kiedy tylko mógł.
Każdy dolar szedł na mleko modyfikowane, pieluchy i inne rzeczy.
Własnoręcznie budował im łóżeczka.
Gotował butelki na piecu.
Rozwieszał niekończące się pranie na podwórku niczym flagi bojowe.
Nocą leżał bezsennie, słuchając dziewięciu cichych oddechów w ciemności, przerażony, że może stracić choć jeden z nich.
Tylko dla celów ilustracyjnych
Uczy się ojcostwa od podstaw
Nauczył się, która kołysanka uspokaja które dziecko.
Nauczył się sam zaplatać warkocze niezdarnymi palcami.