„Jeden raport medyczny i jeden głos zarządu” – dodał mój ojciec. „Do piątku jej akcje zostaną zamrożone”.
„A wypadek?” – zapytała Celia.
„Mechanik dostał zapłatę. Nagranie zniknęło”.
Moja dłoń zacisnęła się na telefonie. Bo nagranie nie zniknęło. Było przechowywane dokładnie tam, gdzie zaplanowała je moja matka. Nigdy się o tym nie dowiedział.
O 2:13 nad ranem zadzwoniłam.
„Chcę wszystkiego” – powiedziałam cicho.
„Policja?” – zapytał głos.
„Jeszcze nie”.