„Beze mnie nie masz pieniędzy, żadnej władzy, żadnych sojuszników” – warknął.
Uśmiechnąłem się po raz pierwszy od przebudzenia.
„Jesteś pewien?”
Wtedy telefony zaczęły dzwonić. Jego. Celii. Adriana. Wszystkie naraz.
„Co masz na myśli mówiąc, że konta są zamrożone?” – krzyknął do telefonu.
O 8:04 wszystkie kontrolowane przez niego konta zostały zablokowane. O 8:29 szpital otrzymał nagranie, na którym odmówił mi operacji. O 8:41 policja otrzymała wszystko – nagranie, płatności, dowody. O 9:00 mój ojciec przestał się uśmiechać.
„Co zrobiłeś?” – zapytał, rzucając się na mnie.
„Ochroniłem to, co do mnie należy” – powiedziałem spokojnie.
„Odkręcić to”.
„Nie”.
„Myślisz, że możesz mnie zniszczyć?”