„Przechowywałam to przez lata, bo potrzebowałam dowodu, a nie podejrzeń” – powiedziała, kładąc wszystko na łóżku, wśród plików pieniędzy.
António od razu rozpoznał niektóre podpisy na dokumentach, a pierwsze nazwisko, które rzuciło mu się w oczy, należało do Miguela Farii, jego byłego partnera.
Miguel był uśmiechniętym przyjacielem na spotkaniach, ojcem chrzestnym na kolacjach, człowiekiem, który obiecywał rozwiązania, gdy firma budowlana zaczynała tonąć.
Zobaczył też imię Heleny, kobiety, która porzuciła go w tym samym miesiącu, w którym banki zabrały mu samochody, nieruchomości i pozbawiły go pozycji społecznej.
„Nie” – rzekł António, cofając się o krok, jakby wydrukowane imiona miały się unieść ze strony i chwycić go za szyję.
Rosa otworzyła teczkę na stronie oznaczonej czerwonymi literami i wskazała na serię przelewów dokonanych na rzecz małych firm, wszystkie utworzone zaledwie kilka miesięcy przed bankructwem.
Pages:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15