W pracowni bibliotecznej pachniało papierem i środkiem do czyszczenia sosnowych podłóg. Dziesięć kobiet, dwóch mężczyzn, wszędzie porozrzucane zeszyty. Rozmawialiśmy o kontach bankowych, tytułach własności, polisach ubezpieczeniowych, formularzach prawnych i trzech kontaktach, do których można zadzwonić w nagłych wypadkach; dodaliśmy zdanie: ile jesteś wart, a co nie jest pieniędzmi: umiejętności, sieć kontaktów, reputacja, życzliwość. Młoda kobieta zapytała:
—Jak mogę przeglądać konta, nie popadając w oskarżenie?
Użyj „my” : musimy usiąść i przejrzeć nasze konta, żeby wiedzieć, gdzie wszystko jest. Jeśli „my” sprawia, że przyjmujesz postawę obronną, określ cel: jeśli coś ci się stanie, muszę wiedzieć, jak utrzymać światło włączone.
W domu koperta od urzędnika stanu cywilnego zawierała zaktualizowane oświadczenie powiernicze i potwierdzenie, że cesja hipoteki została prawidłowo zarejestrowana. Włożyłem ją do rubryki „Dom” i zamknąłem szufladę. Na zewnątrz ocean podnosił i obniżał te same fale, tysiąc razy różne. O piątym świcie łódź rybacka kreśliła srebrną nitkę na wodzie. Tom przyniósł ławkę z odzyskanego drewna, które wykonał ze starych szalunków odzyskanych z placu budowy. Na siedzisku nadal widniały oznaczenia: osiem cali, szesnaście, dwadzieścia cztery. Ustawiliśmy ławkę przodem na zachód. Zawibrował alarm bankowy: Płatność otrzymana — Pożyczka Henderson Construction (Wade H.) . Nie wysłałem mu wiadomości. Wiadomość była ramką.
Włożyłem czerwoną kurtkę i wpatrywałem się w horyzont, nie spiesząc się. Kiedy pojawiła się pierwsza gwiazda, powiedziałem to na głos, bo czasami trzeba usłyszeć siebie, żeby uwierzyć: Mój dom. Moje imię. Mój spokój. Ocean odpowiedział jak zawsze: kontynuuję.
Następnego ranka Wade napisał do mnie z pytaniem, czy moglibyśmy porozmawiać „na neutralnym gruncie”. Wybrałem knajpkę na klifie, gdzie kawa jest mocna, a krzesła nie udają niczego innego, jak tylko krzesła. Przyszedł w znoszonej marynarce i usiadł naprzeciwko mnie, jakby uczył się nowego alfabetu.
„Zapłaciłem” – powiedział. „Na czas”.
—Widziałem—odpowiedziałem. —Dziękuję.
Odchrząknął:
—Myślałem, że pieniądze złagodzą to uczucie. Ale nie.