Tylko ty, stojąca pod ciepłymi światłami, w dziecięcej koronie z naklejek, otoczona rodziną, którą prawda uratowała i odbudowała.
A gdzieś głęboko w środku, kobieta, która kiedyś stała na sali balowej z okrutną kartą, w końcu ją odłożyła.
Nie dlatego, że przestało boleć.
Bądź
bo nie było już jej właścicielem.
Historia należała teraz do ciebie.
A gdyby ktoś kiedykolwiek zapytał, co stało się z biedną siostrą siedzącą z tyłu, odpowiedź była prosta.
Wstała.
Powiedziała prawdę.
A kiedy noc dobiegła końca, najbogatszy człowiek w sali stracił wszystko, czego nie mogły ochronić pieniądze.