Vanessa powoli odzyskiwała pewność siebie. „Czy to ma nas przestraszyć? Wszyscy wiedzą, że David ma pieniądze”.
Powoli upiłam łyk wody.
„Ma pieniądze mojej rodziny” – odpowiedziałam.
Szczęka Davida natychmiast się zacisnęła.
To był pierwszy trzask.
Moi dziadkowie zbudowali Sterling House Textiles, zaczynając od jednej fabryki i pożyczonej ciężarówki. Kiedy moi rodzice zmarli, odziedziczyłam kontrolny pakiet udziałów w firmie. David wżenił się w imperium i zaczął nazywać siebie prezesem, bo na to pozwalałam. Bo mu ufałam. Bo wierzyłam, że małżeństwo oznacza dzielenie się władzą.
Vanessa nachyliła się bliżej. „David powiedział mi, że wszystko jest na jego nazwisko”.
O mało jej nie pożałowałam.
„Naprawdę?”