W 1998 roku dałem swoje ostatnie 10 dolarów bezdomnemu, a dziś do moje
W środku znajdowało się coś, co sprawiło, że natychmiast się rozpłakałam: nie tylko przedmiot, ale dowód, że mały gest wykonany deszczową nocą powrócił do mnie po 27 latach.
- Człowiek, którego uważałem za zagubionego w tym świecie, przypomniał sobie o mnie.
- Chwila hojności przerodziła się w historię, której nigdy nie mógłbym sobie wyobrazić.
Czasami to, co dajesz, mając prawie nic, wraca do ciebie w najbardziej nieoczekiwany sposób. I ten incydent przypomniał mi, że dobroć nigdy tak naprawdę nie ginie.