„Tak”.
Pan Harlan nacisnął przycisk w systemie prezentacji.
Na gigantycznym ekranie wyraźnie wyświetlały się dane dotyczące własności hotelu Meridian Royale. Na górze siedziała Avery Hospitality Group.
Jedyny właściciel: Lena Avery.
Sala balowa eksplodowała hałasem.
Patrice upuściła kieliszek szampana.
Richard zbladł pod swoją kosztowną opalenizną.
Vanessa wpatrywała się w ekran, jakby ją osobiście zdradził.
„Ty?” wyszeptała.
„Ja”.
Daniel gwałtownie wstał. „Lena, zaczekaj. Możemy to naprawić”.
„Mogliśmy”, odpowiedziałam. „Zanim się roześmiejesz”.
Wyraźnie się wzdrygnął.
Potem odwróciłam się z powrotem do tłumu. „Dla jasności, metoda płatności rodziny Vale zawiodła dwa razy. Pan Vale próbował zmusić personel do nieautoryzowanych aktualizacji. Pani Vale znęcała się słownie nad personelem sprzątającym. Vanessa zaatakowała kelnera przed kamerą. Kopie całej dokumentacji zostaną przekazane organom ścigania, naszemu zespołowi prawnemu, a w razie potrzeby również komisji licencyjnej, która obecnie rozpatruje oczekujące kontrakty deweloperskie pana Vale”.
Richard rzucił się w stronę sceny.
Ochrona bez trudu go zatrzymała.
„Ty mściwy mały…”