W 1960 roku fizjolog Ancel Keys rozpoczął słynne badanie Seven Countries Study, aby zrozumieć, dlaczego niektóre populacje są odporne na choroby serca. Wyniki podważyły panujące wówczas przekonania: rolnicy na Krecie, których dieta była wyjątkowo bogata w tłuszcze (ponad 35% dziennego zapotrzebowania kalorycznego), mieli najniższy w historii wskaźnik śmiertelności z powodu chorób sercowo-naczyniowych.
Przez dwadzieścia lat społeczność naukowa przypisywała ten cud oliwie z oliwek. Jednak w latach 80. XX wieku nowa analiza próbek krwi ujawniła inną prawdę: Kreteńczycy mieli trzy razy więcej kwasów tłuszczowych omega-3 niż inne badane populacje, i to bez spożywania astronomicznych ilości ryb. Ich sekret? Spożywali portulakę każdego dnia (w sałatkach, gulaszach i daniach stir-fry) i karmili nią swoje kury i kozy. Cały system żywnościowy wyspy opierał się na tej dzikiej roślinie.
W 1992 roku dr Artemis Simopoulos przeanalizował skład portulaki. Wyniki zaskoczyły badaczy:
300 do 400 mg kwasu alfa-linolenowego (ALA) na 100 g świeżych liści (5 do 7 razy więcej niż w szpinaku).
Obecność EPA (kwasu eikozapentaenowego), morskiego kwasu omega-3, zwykle występującego w rybach i algach, jest absolutną rzadkością wśród roślin lądowych.
7 razy więcej witaminy E niż w szpinaku.
6 razy więcej beta-karotenu niż w marchwi.
Wyjątkowe stężenie melatoniny, glutationu, potasu, magnezu i wapnia.
Biologiczna niemożliwość udowodniona przez NASA i Yale
W 2022 roku dr Erica Edwards i jej zespół z Uniwersytetu Yale opublikowali w czasopiśmie Science Advances wyniki badań, które na nowo opisały prawa fotosyntezy. Odkryli, jak portulaka pospolita rośnie w zadziwiającym tempie, jednocześnie przetrwając ekstremalne susze.
Większość roślin wykorzystuje tylko jeden rodzaj fotosyntezy: