Zaraz po tym, jak mój mąż wyjechał w podróż służbową, mój sześcioletni synek chwycił mnie za rękę i cicho powiedział: „Mamo… nie możemy wrócić do domu. Dziś rano słyszałam tatę przez telefon, rozmawiającego o czymś, co nas dotyczy, i nie brzmiało to dobrze”. Więc nie wróciliśmy.