Isaac roześmiał się drwiąco.
— Och, więc jednak coś ukrywasz. Wiedziałem. Cały ten czas… ty, taka cicha, taka „wdzięczna”… — zacisnął dłoń na urządzeniu — a w rzeczywistości zdradzasz mnie za moimi plecami?
Za nimi gromadzili się goście. Szepty narastały.
Bella wyprostowała się powoli.
— Isaac… nie masz pojęcia, co trzymasz w ręku.