Bella pokręciła głową.
— Nie, Isaac. To pięć lat pracy.
Zrobiła krok w jego stronę.
— Podczas gdy ty budowałeś swój wizerunek na przyjęciach, ja budowałam przyszłość. Podpisywałam kontrakty. Tworzyłam sieć firm technologicznych. Inwestowałam.
Bella pokręciła głową.
— Nie, Isaac. To pięć lat pracy.
Zrobiła krok w jego stronę.
— Podczas gdy ty budowałeś swój wizerunek na przyjęciach, ja budowałam przyszłość. Podpisywałam kontrakty. Tworzyłam sieć firm technologicznych. Inwestowałam.
— Z moich pieniędzy! — przerwał jej.
Bella spojrzała mu prosto w oczy.
— Nie. Z moich.
Wyjęła z torebki telefon i odblokowała ekran. Kilka ruchów palcem.
— Pamiętasz, jak mówiłeś, że nic nie wnoszę do tego małżeństwa? — zapytała spokojnie. — Sprawdź swoje konto firmowe.
Isaac drżącymi rękami wyjął własny telefon. Zalogował się.