— Dlaczego…? — wyszeptał. — Dlaczego mi to zrobiłaś?
Bella przez chwilę patrzyła na niego w ciszy.
— Bo przez lata wierzyłam, że się zmienisz — odpowiedziała cicho. — A potem zrozumiałam, że jedyne, co mogę zmienić… to swoje życie.
— Dlaczego…? — wyszeptał. — Dlaczego mi to zrobiłaś?
Bella przez chwilę patrzyła na niego w ciszy.
— Bo przez lata wierzyłam, że się zmienisz — odpowiedziała cicho. — A potem zrozumiałam, że jedyne, co mogę zmienić… to swoje życie.
Odwróciła się.
— Prawnicy skontaktują się z tobą jutro — rzuciła przez ramię. — I jeszcze jedno…
Zatrzymała się przy wyjściu.
— Nigdy nie byłam twoją własnością.
Wyszła w chłodne nocne powietrze.
Tym razem nikt jej nie zatrzymał.