— Co…?
Bella wyciągnęła rękę i spokojnie odebrała telefon.
— Dziękuję, Danielu. Uruchomcie fazę drugą.
Rozłączyła się.
Cisza w holu była absolutna.
— Co…?
Bella wyciągnęła rękę i spokojnie odebrała telefon.
— Dziękuję, Danielu. Uruchomcie fazę drugą.
Rozłączyła się.
Cisza w holu była absolutna.