mysiej, niezaprzeczalnie wyraźnej.
David podszedł do drugiego mikrofonu. „To, na co patrzysz, to dowód kryminalistyczny fałszerstwa cyfrowego” – oznajmił David klinicznym i obojętnym głosem. „Podpis na tym załączniku został cyfrowo skopiowany z niezwiązanego formularza środowiskowego i wklejony tutaj. Metadane dowodzą, że dokument został nielegalnie zmodyfikowany przez prywatny adres IP Alexandra Sterlinga”.
Słowo „fałszerstwo” zawisło w powietrzu niczym gilotyna.
Alexander obficie się pocił. „Nie możesz pokazywać prywatnych dokumentów finansowych! To nielegalne!”
Valerie, moja prawniczka, wyszła z cienia. „Możemy i będziemy pokazywać dowody usiłowania popełnienia przestępstwa oszustwa, jeśli bezpośrednio dotyczy ono wielu inwestorów obecnych w tym pomieszczeniu”.
Eleanor Sterling rzuciła się naprzód, chwytając syna za ramię. „Ethan” – błagała, patrząc na kanadyjskiego inwestora. „Ethan, proszę. To zgorzkniała, zazdrosna kobieta, która próbuje zrujnować interesy przez kłótnię małżeńską. Nie daj się jej manipulować”.
Ethan Caldwell poprawił marynarkę. Podszedł bliżej, a jego obecność wymuszała absolutną ciszę. Nie podnosił głosu. Nie musiał.
„Pani Sterling” – powiedział chłodno Ethan. „Northlake Capital nie przejmuje się zdradami małżeńskimi pani syna. Dbamy o integralność dokumentów. W tej chwili Northlake Capital oficjalnie wycofuje wszelkie finansowanie z Grupy Sterling. Nie będziemy działać pod oszukańczym kierownictwem”.
Alexander wyglądał, jakby grunt pod nogami mu się zapadł. Zrobił krok do przodu. „Ethan, zaczekaj! Mam pakiet kontrolny! Mogę naprawić papierkową robotę! Jestem większościowym udziałowcem!”
Wydałem z siebie cichy, współczujący śmiech. „A ty, Alexander?”
Znów dałem znak Davidowi. Ekran się zmienił.
Złożona struktura własnościowa Sedona Pines przedstawiała się na ogromnych wykresach kołowych.
Hayes Strategic Development: 54%