Rozłożył moje pliki cyfrowe na ekranach. „Pokaż mi aneksy bankowe”.
Wyświetliłem je. Po dwudziestu minutach David przestał pisać. Przysunął się bliżej do monitora.
„On tego po prostu nie sfałszował” – powiedział David beznamiętnym głosem. „On to wkleił. Spójrz na pikselową otoczkę wokół tuszu. Ten podpis został skopiowany prosto z formularzy zgody środowiskowej, które podpisałeś w maju, i umieszczony na gwarancji bankowej”.
Valerie zamknęła oczy i głęboko odetchnęła.
„Więc naprawdę to zrobił” – wyszeptałam, a rzeczywistość w końcu wbiła we mnie swoje pazury.
„Zrobił to kiepsko” – zauważył David. „Ale to nie jest najgorsze”.
David zaznaczył fragment dokumentu, wyświetlając go na środku ekranu. „Zmienił znaczniki czasu, ominął bezpieczny serwer i ukrył ukrytą klauzulę w załącznikach na stronie czterdziestej drugiej. Jeśli inwestycja w Sedonie się nie powiedzie albo kredyt nie zostanie spłacony, zasłona korporacyjna zostanie przebita”.
Wpatrywałam się w ekran, a krew w żyłach zamarzła.
„Zrzucił całą odpowiedzialność osobistą wyłącznie na ciebie, Madeline” – powiedziała Valerie, zaciskając szczękę. „Próbował zrobić z ciebie kozła ofiarnego. Jeśli projekt upadnie, on odejdzie z pieniędzmi, a ty zostaniesz obciążona trzydziestoma milionami dolarów długu”.
Nie tylko złamał naszą przysięgę małżeńską. Próbował mnie zabić finansowo i zostawić moje nazwisko na nagrobku.
O 13:00 rozpoczęliśmy zaszyfrowaną rozmowę wideo z Ethanem Caldwellem w Toronto. Ethan był głównym partnerem w Northlake Capital, ogromnej grupie inwestycyjnej finansującej nasz projekt. Ethan był uprzejmy, bezlitośnie pragmatyczny i zawsze szanował mój intelekt – czego Alexander głęboko nie znosił.
Kiedy przedstawiliśmy dowody kryminalistyczne, Ethan nie przerwał. Nie mrugnął. Po prostu wpatrywał się w cyfrowy dowód przestępstwa Alexandra.