„I niemowlęta za sobą” – powiedziałem. „Odszedłeś od własnej krwi i kości”.
„Bałem się” – powiedział Ethan. „Nie chciałem zrujnować sobie życia”.
„A teraz i tak twoje życie jest zrujnowane” – odpowiedziałem.
Ethan otarł łzę z brudnego policzka. „Proszę, pomóż mi”.
„W czym ci pomóc?” – zapytałem.
„Jesteś nam winien 20 lat alimentów”.
„Potrzebuję tylko miejsca na kilka dni” – błagał Ethan. „Potrzebuję pieniędzy, żeby stanąć na nogi”.
„Chcesz moje pieniądze?” – zapytałem.
„Tylko małą pożyczkę” – powiedział Ethan. „Spłacę ci co do centa”.
„Jesteś nam winien 20 lat alimentów”.
„Wiem, że tak” – szlochał Ethan. „Będę ciężko pracował i wszystko spłacę”.
„Masz tupet, przychodząc tu dzisiaj” – powiedziałem.
„Miałeś rodzinę”.