„Upadłam” – powiedziałam cicho. „Lekarz powiedział, że nie powinnam być sama. Muszę tylko zostać kilka dni. Mogę skorzystać z pokoju gościnnego”.
Za nim Paola, moja synowa, siedziała przy kuchennej wyspie z kieliszkiem wina. Nie wstała. Nie przywitała się ze mną.
Moja wnuczka Camila pojawiła się na szczycie schodów.
„Tato, babcia wygląda na ranną…”
Alejandro nawet się nie odwrócił.
„Camila, wracaj na górę.”
„Ale ona potrzebuje pomocy.”
Paola odstawiła szklankę.
„Posłuchaj ojca.”
Potem Alejandro spojrzał na moją walizkę, jakby nie pasowała do tego miejsca.
„To nie jest dobry moment.”
„Tylko kilka dni” – powtórzyłam.
Westchnął.
„Nie możemy pozwolić ci tu zostać, mamo.”
Nie zaprosili mnie do środka.
Nie zaproponowali miejsca.