Jej telefon był pełen nieodebranych połączeń. Wiadomości z banku. E-maile od wydawcy. Powiadomienia z biura Ernesta.
Kiedy zadzwonił interkom, Rodrigo odebrał. Najpierw go przeczytał. Usiadł ociężale, jakby jego ciało nie było już w stanie utrzymać jego ciężaru.
Valéria wyrwała mu papiery z ręki. Najpierw krzyknęła. Potem podarła jedną z kartek. Dopiero potem zorientowała się, że to poświadczone kopie.