Podzielił się ostatnim kawałkiem chleba z głodnym nieznajomym, a gdy
Jako prezes największej spółki akcyjnej w kraju, odmówił siedzenia w szklanych biurach, podczas gdy jego jedyny, prawdziwy wybawca niesprawiedliwie cierpiał w najgorszym nieszczęściu. Rozkazał tym katom zdjąć tę ciężką kłódkę z moich drzwi w tej właśnie chwili i zniknąć z mojej uczciwej ziemi na zawsze, bez słowa sprzeciwu.
Kiedy wycofywali się zawstydzeni i przerażeni, podszedł do mnie potężny dyrektor, stary i schorowany biedak w całkowicie podartej, brudnej koszuli robotnika. Nie przejmował się w ogóle wiejskim kurzem ani ulewnym deszczem; zdjął swój drogi, obcy płaszcz i z najwyższym szacunkiem narzucił go na moje zmarznięte, stare ramiona. Wziął moją plastikową torbę z moimi rzeczami i cicho powiedział mi przed całą wsią, że od dziś, aż do końca życia, nigdy więcej nie będę głodny, nawet ja sam. Bośnia miała przez lata z honorem powtarzać tę wielką lekcję, udowadniając całemu światu, że smak tej jednej, uczciwej skórki chleba pamięta się o wiele dłużej niż jakiekolwiek ludzkie życie.