Mogłam skłamać.
Mogłam twierdzić, że to był przymus
. To by mnie uratowało.
I skazało Josiaha na tortury albo śmierć.
„Tak” – powiedziałam zamiast tego. „A on mnie kocha”.
Jeśli oczekiwałam wściekłości, myliłam się.
Jeśli oczekiwałam przemocy, myliłam się.
Mój ojciec zrobił coś, czego nigdy wcześniej u niego nie widziałam.
Zawahał się.
„Mógłbym go sprzedać” – powiedział cicho.
Serce mi stanęło.
„Ale tego nie zrobię”.
Obserwował mnie od miesięcy.
Widział zmianę.
Pewność siebie.
Śmiech.
„Uśmiechasz się przy nim częściej” – przyznał. „Niż przez czternaście lat”.
Potem powiedział coś nie do pomyślenia.