„Dziś rano przed twoją wizytą przeprowadziliśmy kontrolę konfliktu interesów. Ty skontaktowałaś się z nami pierwsza”. Przyznam szczerze, że jesteś moją klientką. To był pierwszy moment, w którym zrozumiałam skalę tego, z czym mam do czynienia. Harrison nie tylko mnie zdradzał. On planował. Zaczął budować architekturę tego rozwodu, zanim jeszcze dowiedziałam się, że małżeństwo się kończy.
Simon zaczął sprawdzać dokumenty. Zajęło mu to dwa miesiące, księgową śledczą Patricię Haynes i trzy wezwania sądowe. To, co znaleźli, sprawiło, że trzęsły mi się ręce przez kilka dni. Miller Manor Group, firma mojej matki, mój spadek, rzecz, którą mój dziadek zbudował przez 40 lat swojego życia, została przeniesiona za pośrednictwem fałszywego dokumentu z moim podpisem do spółki-wydmuszki o nazwie Apex Miller Holdings LLC, zarejestrowanej w Delaware.
członek zarządu dusz Harrison James Prescott. Podpis na dokumencie przeniesienia własności nosił datę 11 dni po pogrzebie mojej matki. To nie mój podpis, powiedziałem Simonowi. Skinął głową. Już wiedział. Miał analityka grafologa, dr Yolandę Marsh, która porównywała podpisy od 22 lat. A dr
Marsh złożyła już 12-stronicowy raport, w którym stwierdziła, że podpis był sfałszowany. Ukradł firmę mojej matki. Powiedziałem: „Tak”, powiedział Simon. Nie złagodził podpisu i zamierzamy go odzyskać. Rozprawa miała się odbyć w czwartek października. Byłam w 34. tygodniu ciąży. Moje kostki były wielkości melonów, a ja czułam się wyczerpana w specyficzny sposób, który nie wynika z wysiłku fizycznego, ale z ciągłego, miażdżącego strachu.
Poprzedniego wieczoru Simon zadzwonił do mnie o 21:47: „Musisz uważnie słuchać” – powiedział. Zespół prawny Harrisona złożył wniosek o północy. Twierdzą, że mają konflikt terminów z głównym prawnikiem. Sekretariat przyjął wniosek. Przeprowadzili awanturę w aktach. „Co to znaczy?” „To znaczy, że twoja rozprawa jest nadal w toku, ale mogę nie zdążyć.