Nie odebrałem.
Potem wysłała mi wiadomość.
„Edouard, jesteś w szoku. Pożałujesz tego. Możemy to naprawić. Pomyśl o naszej przyszłości”.
Spojrzałem na Louisa, wciąż śpiącego, zwiniętego w kłębek na łóżku, jakby bał się, że ktoś go obudzi do pracy.
Potem usunąłem wiadomość.
Nie było przyszłości.
Nie z nią.
W ciągu czterdziestu ośmiu godzin wybuchł skandal.
Camille Valmont, ceniona influencerka, stała bywalczyni paryskich pokazów mody i imprez na Lazurowym Wybrzeżu, została oskarżona o znęcanie się nad dziećmi swojego miliardera i narzeczonego.
Marki kosmetyczne zawiesiły swoje kontrakty.
Dom mody odwołał kampanię zaplanowaną na lato.
W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo oburzonych komentarzy.
Solange, która zawsze pielęgnowała wizerunek dystyngowanej wdowy ze starej mieszczańskiej rodziny, również nie uniknęła skandalu.
Nagrania z kamer monitoringu były niezaprzeczalne.
Były krzyki.
Upokorzenie.
Kary.
Dzieci pozbawione posiłków.
Obowiązki narzucane o absurdalnych porach.