Na 40. urodzinach mojego męża, mój czteroletni syn wskazał na moją najlepszą przyjaciółkę i powiedział: „Tata tam jest”. Myślałam, że żartuje – dopóki nie poszłam za jego palcem i nie zobaczyłam czegoś na jej ciele. Mój syn właśnie ujawnił coś, czego nigdy nie powinnam była znaleźć.
Zorganizowanie 40. urodzin mojego męża w naszym ogrodzie wydawało się świetnym pomysłem, dopóki nie otoczyła mnie głośna muzyka, głośni goście i coś, co wyglądało na całą klasę przedszkolną.
A pośrodku tego wszystkiego był Brad.