„Czy ona właśnie powiedziała to, co myślę?”
Brad gwałtownie westchnął. „Jak śmiesz? Nigdy nic nie zrobiliśmy przy nim”.
Jego matka otworzyła usta ze zdumienia.
Przechyliłam głowę. „Ale ty coś zrobiłeś”.
Spojrzał na Ellie, jakby wciąż mogła go uratować. Nie mogła nawet podnieść wzroku.
Odwróciłam się do nich obojga. „Moja najlepsza przyjaciółka i mój mąż. Dwie osoby, którym najbardziej ufałam”.
Nikt się nie ruszył. Nawet dzieci ucichły, wyczuwając zbliżającą się katastrofę dorosłych, nie rozumiejąc szczegółów.
„Moja najlepsza przyjaciółka i mój mąż. Dwie osoby, którym najbardziej ufałam”.
Ellie w końcu się odezwała, jej głos był cienki. „Marla, właśnie miałam ci powiedzieć”.
„Och? Kiedy? Kiedy zaszłaś w ciążę, kiedy złożył pozew o rozwód? Kiedy powiedziałeś mi, że masz romans z moim mężem?”
„To nie tak” – warknął Brad.
„Więc jak to jest? Wyjaśnij, Brad.”