Żelazny Generał znów się wycofał. Kamizelka wróciła na miejsce. Broń została wyczyszczona i schowana.
Ale doktryna się zmieniła.
Nie ukrywaliśmy się już.
Spojrzałem w górę. Jastrząb krążył nad nami, polując.
Mój telefon zawibrował na stole.
Podniosłem go. To nie było wezwanie pomocy. To nie była aktualizacja misji.
To był SMS od Sarah, która siedziała tuż przede mną.
Dziękuję za uratowanie mi życia.
Spojrzałem na nią. Uścisnęła moją dłoń.
Uśmiechnąłem się. Usunąłem historię wiadomości, wyczyściłem pamięć podręczną i zablokowałem telefon.
Na wszelki wypadek.
Stare nawyki trudno wykorzenić.