Moje serce na sekundę stanęło.
Wtedy drzwi wejściowe eksplodowały.
Nieotwarte.
Wybuchły.
Gwałtowny huk.
Dźwięk pękającego drewna.
Ciężkie kroki.
“GDZIE ONA JEST?!”
Głos Alexa.
Mój brat.
Głośniej niż cokolwiek.
Bardziej przerażający niż Victor kiedykolwiek był.
Cisza w domu natychmiast się załamała.
“Kim… kim jesteś?!” krzyknęła Helena.
“Zła odpowiedź.”