Głuche uderzenie.
Upadające ciało.
Krzyki.
“Stój!” krzyknęła Nora.
Potem kolejny huk.
Kolejny stłumiony krzyk.
Próbowałam wstać.
Nogi mi się trzęsły, ale szłam.
Jeden krok.
A potem kolejny.
Każdy ruch przybliżał mnie do drzwi kuchennych.
I do prawdy.
Kiedy przekroczę próg…