Przez ułamek sekundy nikt nie miał nic do powiedzenia i ze zdziwieniem odkryłam, że milczenie trzech osób w ten sposób może brzmieć jak spóźniona, ale jednak nadchodząca sprawiedliwość.
Tego samego dnia komisja zatwierdziła ostateczne odsunięcie Ximeny od władzy i zwolnienie Ricarda ze stanowiska przedstawiciela operacyjnego.
Nie nastąpiło to natychmiast na zewnątrz, ponieważ duże firmy nigdy nie krwawią publicznie, jeśli tylko mogą podpisać się wcześniej, ale w głębi duszy były już skończone.
I wiedziały o tym.
Wiadomość o ślubie oczywiście wyciekła.
Nie z mojego powodu.
Nie musiałem ujawniać tego, co już było ujawnione.
Młodszy analityk z działu prawnego zobaczył załączony dokument podczas śledztwa, ktoś skomentował go na korytarzu, potem kuzyn Ricarda za dużo mówił na lunchu i nagle historia zaczęła krążyć wśród ludzi, którzy aż za dobrze znali wartość skandalu.
Wkrótce zaczęli nazywać mnie „zimną”.