Drzwi wejściowe do rezydencji otworzyły się z hukiem.
-PRZEPRASZAM!
Głośny głos z francuskim akcentem rozbrzmiał w całym domu.
Wszedł mężczyzna w białym uniformie szefa kuchni.
Wysoki, elegancki, szanowany… ktoś, kogo wszyscy znali z telewizji.
Szef kuchni Pierre !
Słynny francuski szef kuchni, z gwiazdkami Michelin, którego zdjęcia zawsze gościły w magazynach.
Doña Corazón zamarła. Szybko poprawiła włosy.
„Boże!” pisnęła. „Szefie Pierre? Co ty tu robisz? Jest jakaś impreza? Jesteś gościem mojego męża?”
Podeszła, żeby uścisnąć mu dłoń.
Ale szef Pierre całkowicie ją zignorował.