Poszedł prosto do kuchni… prosto w moim kierunku.
Gdy zobaczył, że płaczę obok śmietnika, otworzył oczy ze zdziwienia.
—Pani Sofia?
Szef kuchni Pierre skłonił się przede mną głęboko, z absolutnym szacunkiem.
„Proszę pani” – powiedział z troską – „czekamy na panią od dłuższego czasu w The Royal Gourmet . Prezes i goście VIP już tam są. Nie możemy rozpocząć obsługi bez ostatniej degustacji menu”.
—Szefie Pierre… —wyszeptałam, ocierając łzy—. Przepraszam za spóźnienie.
Talerz, który trzymała Doña Corazón, upadł na podłogę.
ROZBIĆ SIĘ!
„M-Madame?” wyjąkał. „Szefie Pierre… dlaczego nazywasz moją synową „Madame”? Ona nie pracuje!”
Szef Pierre spojrzał na nią zimno.
„Nie pracujesz?” – zapytał sarkastycznie. „Proszę pani, kobieta, którą pani właśnie upokorzyła, to szefowa kuchni Sofia .
Jest właścicielką sieci The Royal Gourmet , liczącej ponad 50 luksusowych restauracji na całym świecie , w tym tej, w której ja pracuję”.
—Ona mnie nauczyła wszystkiego, co wiem.
—Opracowała przepis, który zdobył tytuł Najlepszego Dania Roku w Paryżu .
Szef kuchni Pierre spojrzał na kosz na śmieci. Powąchał wołowinę po burgundzku.