Polacy pamiętają masakrę w Warszawie, gdzie Dirle Vangueur i jego ludzie zamordowali 40 000 cywilów w ciągu tygodnia. Przemoc, tortury, palenie żywcem kobiet i dzieci. Świadek Ian Kowalski, szeregowy polski, opowie, jak to się stało w Warszawie. Zamknęliśmy ich w opuszczonej fabryce i podpaliliśmy. Tych, którzy próbowali się wydostać, zamordowano [muzyka]. Krzyczeli, błagali.
Jeden z nich krzyknął, że ma dzieci. Nasz sierżant odpowiedział: „Dzieci Warszawy też miały rodziców [muzyków]. Siedzieliśmy tam, słuchając ich płaczu, aż cisza powróci. Nie czułem litości”. Żadnej. Najlepiej udokumentowanym przypadkiem pozostaje sprawa obozu Nemersdorf w Prusach Wschodnich. Sowieci odkryli ciała 74 radzieckich i polskich cywilów, którzy pracowali jako robotnicy przymusowi, wszystkich zamordowanych przez SS przed przejściem na emeryturę.