Spojrzałem na jego odznakę, dywizję Asraich, tę samą, która zmasakrowała moją wioskę. Rozpoznałem odznakę, to była dokładnie ta sama, którą nosił oficer, który wydał rozkaz powieszenia mojej młodszej siostry Katii. [muzyka] Miała 12 lat. Powiesili go na słupie telefonicznym, bo opluła niemieckiego żołnierza.
Archiwa sowieckie ujawniają skalę tego, co dzieje się w kwietniu 1945 roku. Tysiące esesmanów desperacko próbuje [muzyka] udawać zwykłych esesmanów. Zrywają odznaki, palą dokumenty, próbują wymazać lub uszkodzić tatuaż. Niektórzy strzelają sobie w lewy otwór, by zniszczyć piętno, które je ujawnia.
Inni używają żyletek, kwasu akumulatorowego, czegokolwiek, by zniknęła ta kilka liter, które oznaczają ich wyrok śmierci. Ale Sowieci nauczyli się ich rozpoznawać nie tylko po tatuażach, arogancji przemienionej w przerażenie, spojrzeniu, sposobie stawiania czoła, nawet w obliczu porażki, a zwłaszcza po donosach.
Bo teraz, gdy koniec jest bliski, żołnierze Vermarthe nie wahają się już wskazywać [muzyka] na ukrytego wśród nich SS, cztery lata pogardy i brutalności [muzyki] od elitarnych wojowników w kierunku regularnej armii. Ten pierd się ukrywa. To jest SS, [muzyka] twoi żołnierze szepczą do Sowietów.