Adwokata, który wciąż dzwonił do mnie dwa razy w miesiącu.
Ani tego, że zanim zostałam żoną Richarda, badałam korupcję w międzynarodowych firmach.
Dokładnie wiedziałam, jak niebezpieczni stają się wpływowi mężczyźni, gdy wierzą, że są nietykalni.
Powoli wstałam z krzesła.
Ręka Richarda cofnęła się.
„Umyję twarz” – powiedziałam cicho.
Jego uśmiech natychmiast powrócił.
Wydawało mu się, że posłuszeństwo brzmi łagodnie.
Mój odgłos przypominał chodzenie na wysokich obcasach po marmurowych posadzkach niczym odliczanie.
W toalecie zamknęłam drzwi i wpatrywałam się w czerwony ślad rozprzestrzeniający się na moim policzku.
Potem odblokowałam telefon.