O 21:31 konta Fundacji Bennetta zostały zamrożone.
A o 21:40 Daniel otrzymał wiadomość, która pozbawiła go wszelkich barw.
Lekko uniosłam w jego stronę kieliszek szampana.
Niewłaściwa kobieta.
Niewłaściwa kolacja.
Groźba nie tej rodzinie.
Richard przyparł mnie do muru chwilę później na balkonie.
„Co zrobiłeś?” syknął.
Nie było już ani jednego eleganckiego głosu.
Po prostu panika.
Spojrzałam na światła miasta.
„Słuchałam” – odpowiedziałam.
„Czego?”
„Twojej matki”.
„Twojego księgowego”.
„Asystenta Daniela uwięzionego w windzie i zmuszonego do milczenia”.
Jego twarz powoli traciła kolor.