Niewielki.
Niemożliwe.
Ktoś głośno sapnął.
Nie ruszyłem się.
A potem to się powtórzyło.
Zrobiłem krok naprzód.
„Zatrzymajcie wszystko”.
W krematorium wybuchła panika.
Jeden z pracowników cofnął się zszokowany. Dr Crane wyszeptał pod nosem:
„To niemożliwe…”
Złapałem go za kołnierz i przyciągnąłem bliżej.
„To wyjaśnij”.
Po raz pierwszy głos Heleny się załamał.
„To tylko ruch mięśni po śmierci” – powiedziała szybko.
„Nie” – odpowiedziałem chłodno. „Nie w ten sposób”.
Marcus podszedł do trumny.
„Zamknij ją”.
Powoli odwróciłam się do niego.
„Dotknij tej trumny” – powiedziałam spokojnie – „a pożałujesz”.
Zamarł.