Były tam kopie starych dokumentów majątkowych z okresu po śmierci naszej matki. Grace nalegała, żeby zająć się większością papierkowej roboty, bo „lepiej radziła sobie z formularzami”. Pozwoliłam jej. Według notatek Liama, podkradała pieniądze z mojej części, zanim reszta została przekazana na fundusz edukacyjny, który założyliśmy dla Avy i Bena. Liam znalazł to, pomagając mi z podatkami.
Potem znalazłam wers, który sprawił, że zaczęły mi się trząść ręce.
Napisał: Nie powiedziałem ci, dopóki nie miałem dowodów. Wiedziałem, jak oskarżenie siostry na ciebie wpłynie.
Były też zdjęcia Grace i Ryana spotykającego się za biurem Liama.
Ryan był byłym mężem Grace. Według Grace, od lat nie było go w domu.
W kolejnej notatce Liam stwierdził, że to kłamstwo.
Ryan wrócił spłukany i zdesperowany po nieudanej transakcji biznesowej. Był winien pieniądze mężczyznom, których się bał. Grace karmiła go pieniędzmi, wmawiając sobie, że chroni córkę przed jego chaosem.
Wtedy znalazłem zdanie, które sprawiło, że zadrżały mi ręce.
Tydzień przed wypadkiem ktoś zostawił mi pod wycieraczką notatkę: Zostaw to. Pomyśl o swojej żonie.
Przez jedną, chorą sekundę po prostu się na nią gapiłem.
Na dole strony Liam napisał: Jeśli Mark ci to da, idź do schowka. Skrzynka z narzędziami. Spód. Nie mów Grace.
Spojrzałem na Marka. „Czy Liam myślał, że Ryan zrobi mu krzywdę?”
Mark potarł twarz dłonią. „Miał nadzieję, że nie. Ale był na tyle zmartwiony, że zostawił mi tę kopertę”.
Wracałam do domu oszołomiona i zobaczyłam Grace przez okno kuchenne smażącą naleśniki z dziećmi.
Przez jedną, mdłą sekundę po prostu się na nią gapiłam.
Potem weszłam do środka, uśmiechając się tak szeroko, że aż bolały mnie policzki.
„Kto chce zjeść lunch na mieście?” – zapytałam.
Potem poszłam do banku.