Hans ostrzegł ją, że będą musieli zapłacić znaczną marżę ponad rzeczywistą wartość rynkową, aby tak szybko sfinalizować transakcję. „Zapłać dowolną cenę, jakiej zażądają, i upewnij się, że Wesley Rhodes nie będzie miał absolutnie żadnych opcji na partnera drugorzędnego” – dodała.
Dwa dni później oferta przejęcia Wesleya została odrzucona, co spowodowało gwałtowny spadek ceny akcji Rhodes Dynamics o prawie trzydzieści procent w ciągu jednego popołudnia. Inwestorzy zaczęli panikować, a media biznesowe były pełne spekulacji na temat zbliżającego się upadku niegdyś złotego potentata technologicznego.
Jednak prawdziwy majstersztyk nastąpił podczas dorocznej Gali Zimowej w Muzeum Sztuki w Filadelfii, wydarzenia, w którym Wesley uczestniczył jako gość honorowy. Przybył ze swoją narzeczoną odzianą w drogie diamenty, krocząc po czerwonym dywanie z wymuszonym uśmiechem, który nie był w stanie ukryć potu na czole.
Sala zapadła nagle, niczym próżnia, gdy ogromne podwójne drzwi się otworzyły i do sali balowej weszła Cassie Miller. Miała na sobie dopasowaną białą jedwabną suknię, która przyciągała uwagę wszystkich obecnych, a naszyjnik z rzadkich żółtych diamentów lśnił na jej skórze.
Fotografowie potrzebowali kilku oszołomionych sekund, żeby ją rozpoznać, ale kiedy już to zrobili, błyski ich aparatów zamieniły się w oślepiającą ścianę światła. Wesley zbladł, a kieliszek z winem drżał mu w dłoni, gdy Cassie sunęła ku niemu z gracją polującego lamparta.
„Wspaniale cię znowu widzieć, Wesley, choć muszę przyznać, że stres związany z giełdą odbija się mocno na twoim zdrowiu” – zauważyła gładko. Nie czekając na odpowiedź, po prostu przeszła obok niego, zostawiając za sobą zapach drogich perfum i gorzkie uczucie upokorzenia.