„Tu Cassie, ale jeśli próbujesz mi coś sprzedać, to naprawdę nie mam teraz na to ani pieniędzy, ani cierpliwości” – odpowiedziała bez ogródek. „Nazywam się Hans Schmidt i dzwonię z prywatnej firmy zarządzającej majątkiem z siedzibą w Zurychu” – wyjaśnił spokojnie mężczyzna.
Powiedział jej, że jego biuro próbowało ją zlokalizować od kilku miesięcy, ale pracownicy posiadłości Rhodesa wielokrotnie ją blokowali. „Każda korespondencja prawna, którą wysłaliśmy do pani domu w Filadelfii, została przechwycona i zniszczona przez osobistych asystentów pana Rhodesa” – ujawnił Hans.
Cassie poczuła zimny dreszcz przebiegający po plecach, gdy uświadomienie sobie zdrady Wesleya osiągnęło nowy, mroczniejszy poziom. „Co takiego miałbyś mi do przekazania, co byłoby na tyle ważne, żeby Wesley popełnił oszustwo pocztowe?” – zapytała Cassie ledwie szeptem.