Następnego ranka Miranda Frost weszła do biura Wesleya z wyrazem czystego przerażenia na twarzy i teczką, która w jej rękach przypominała wyrok śmierci. „Fundusz Lumina Trust po cichu nabył pięćdziesiąt jeden procent akcji z prawem głosu Rhodes Dynamics w ramach serii prywatnych transakcji” – wyjąkała Miranda.
Ujawniła, że nowa przewodnicząca zarządu zwołała nadzwyczajne posiedzenie na godzinę 16:00 tego samego popołudnia. Wesley przybył do sali konferencyjnej z małą armią prawników, ale zastał Cassie siedzącą już na czele stołu w otoczeniu zespołu federalnych audytorów.
Cassie otworzyła grubą teczkę i zaczęła wypisywać każdą pojedynczą zbrodnię korporacyjną Wesleya z chłodną, chirurgiczną precyzją, która odebrała mu mowę. Przedstawiła dowody na prywatne wakacje obciążające firmę, nielegalne płatności na konta zagraniczne oraz systematyczne wykorzystywanie funduszy korporacyjnych do sfinansowania jego rozwodu.
„To nic innego jak sfabrykowane kłamstwa, mające na celu kradzież firmy, którą zbudowałem własnymi rękami” – krzyknął Wesley, uderzając pięścią w stół. „Jeśli otworzysz stronę czterdziestą siódmą, znajdziesz cyfrowe potwierdzenia odbioru i przechwycone e-maile, w których nakazałeś zablokowanie mojej korespondencji prawnej” – odpowiedziała Cassie.
Dokładnie dwie minuty przed piątą Wesley został zmuszony do podpisania formalnej rezygnacji w zamian za zobowiązanie Cassie do niewnoszenia przeciwko niemu natychmiastowych oskarżeń karnych. Wyszedł z budynku zupełnie sam, bez kierowcy, bez ochroniarza i bez ani jednego spojrzenia pełnego szacunku.