Hans odchrząknął i wyjaśnił, że sprawa dotyczy niedawnej śmierci jej stryja, Ruperta Fischera, w Niemczech. „Jest pani ostatnim żyjącym bezpośrednim potomkiem rodu Fischerów i jedynym beneficjentem Lumina Trust” – stwierdził z zawodową powagą.
Cassie zmarszczyła brwi ze zmieszania, ponieważ jej ojciec zawsze opisywał ich europejskich krewnych jako prostych, ciężko pracujących ludzi, którzy stracili wszystko podczas wojny. „Nigdy nie słyszałam o funduszu powierniczym Lumina, a mój ojciec nigdy nie wspominał o spadku ani majątku rodzinnym” – argumentowała.
Hans wyjaśnił, że jej ojciec celowo dystansował się od rodzinnego dziedzictwa, aby zapewnić Cassie dorastanie w pokorze i normalnych wartościach. „Chciał, żebyś zbudowała życie w oparciu o własne zasługi, a nie o ciężar ogromnej fortuny rodowej” – dodał prawnik.
Cassie spojrzała na zalany wodą sufit swojego pokoju motelowego i poczuła histeryczny śmiech narastający w jej gardle. „O jakiej kwocie mówimy, panie Schmidt, skoro siedzę w pokoju, który pachnie wybielaczem i desperacją?” – zapytała.
Po drugiej stronie linii zapadła krótka cisza, po której rozległ się cichy szelest przewracanych kartek. „Po uregulowaniu różnych międzynarodowych podatków od spadków, aktywa płynne wyniosą około dziewięćset milionów dolarów” – powiedział Hans.