Connor zacisnął szczękę. „Siedem lat temu Derek i ja byliśmy wspólnikami. Ukradł całą moją platformę. Podrobił mój podpis, doprowadził mnie do bankructwa, prawie zniszczył moją przyszłość i wyszedł z tego bez szwanku. Spędziłem siedem lat na odbudowie. Kiedy zobaczyłem jego nazwisko na tych logach, wiedziałem, że ktoś ma kłopoty”.
Spojrzał na mnie z przenikliwym wyrazem twarzy. „Siedem lat temu nie mogłem go powstrzymać. Ale obiecuję ci, że dzięki moim środkom pomogę ci go teraz pochować”.
Zanim zdążyłam przetworzyć jego ofertę, weszła atrakcyjna kobieta w trenczu.
„Pani Bennett? Jestem detektyw Laura Friedman” – powiedziała z ponurą miną. „Mamy problem”.
Moje tętno gwałtownie skoczyło. „O co chodzi?”
„Adwokat Dereka właśnie stanął przed sędzią” – westchnęła. „Derek wpłacił kaucję w wysokości dwóch milionów dolarów. Wyszedł. A jego prawnik właśnie złożył wniosek o natychmiastowe przejęcie opieki nad bliźniakami, twierdząc, że doznała pani poważnego załamania nerwowego i zamknęła się w zamrażarce”.
Zmroziło mnie w żołądku. Nie tylko próbował uciec z więzienia; chciał zabrać moje dzieci.
W ciągu czterdziestu ośmiu godzin historia stała się ogólnokrajowym medialnym cyrkiem. Opinia publiczna była przerażona: ciężarna żona zamknięta w przemysłowej zamrażarce, cudowne ocalenie miliardera.
Ale Derek natychmiast zaczął przekręcać narrację.