Dawniej bym się odwrócił.
Dawniej pomyliłbym żal z miłością.
Ale tej nocy szedłem dalej.
Ból już nie istniał.
Gniew już nie istniał.
Czułem tylko ciepły wiatr Rio, gdy wchodziliśmy na oświetlony chodnik.
Gabriel trzymał mnie za rękę z jednej strony.
Henrique trzymał za drugą.
I po raz pierwszy…
Przez wiele lat czułem, że przed nikim nie uciekam.
Wracałem do domu.
Nasza historia z Rafaelem dobiegła końca.
A w tym nowym rozdziale mojego życia nie było już miejsca dla mężczyzny, który nauczył się być ojcem dopiero po tym, jak przestał mieć dzieci.
KONIEC