„Przyszłam do bibliotekarki” – powiedziałam.
„Oczywiście, proszę się tylko zalogować i będzie pani mogła kontynuować”.
Kiedy weszłam do biblioteki, uczniowie siedzieli cicho rozrzuceni po sali.
A potem ją zobaczyłam.
Dziewczyna siedziała sama w kącie z naciągniętym kapturem.
Poczułem ucisk w piersi, gdy uświadomiłem sobie, że ma na sobie dokładnie tę samą szarą bluzę z kapturem, którą nosiła Lily.
Coś we mnie drgnęło i tym razem się nie wahałem.
Podszedłem do niej.
„Hej” – powiedziałem cicho.
Uniosła wzrok, zaskoczona.
„Cześć…”
„Mogę usiąść?”
Lekko wzruszyła ramionami. „Dobrze”.
Usiadłem naprzeciwko niej.
„Co czytasz?”