Bo są ludzie, którzy odchodząc, nie zostawiają majątku dla chciwych ani ciszy dla obojętnych.
Zostawiają zadanie.
Pani Helena zostawiła Kubie pudełko.
A w nim nie złoto, nie pieniądze, nie tajemniczy skarb.
Zostawiła mu prawdę, że dobro może zostać oskarżone, wyśmiane, wypchnięte za drzwi — ale jeśli jest prawdziwe, kiedyś wraca.
Czasem jako testament.
Czasem jako dom pełen ludzi.
Czasem jako chłopiec, który dorasta i nadal pamięta, że najważniejsze pytanie na świecie bywa bardzo proste:
„Czy chce pan wody?”